Wprowadzenie

Przedmowa

Fundacja im. Friedricha Eberta już od dawna bierze aktywny udział w dyskursie na temat wspólnej historii, polityki pamięci i pojednania między Polakami i Niemcami. Istotnym elementem tej pracy jest organizacja wystaw. I tak w 2010 roku przygotowaliśmy wystawę objazdową poświęconą związkom Willy‘ego Brandta z Polską. Chcieliśmy wtedy przypomnieć o wielkim Europejczyku, który 7 grudnia 1970 roku wiedziony spontanicznym impulsem ukląkł przed pomnikiem Bohaterów Getta w symbolicznej prośbie o wybaczenie, chociaż sam jako uczestnik ruchu oporu nie brał udziału w zbrodniach popełnionych przez Niemców.

W tym roku przedstawiamy wystawę, której tematem jest długa droga polskiej i niemieckiej socjaldemokracji, ich wzajemne relacje, podobieństwa, a także podziały i różnice. Geneza jej powstania sięga postaci ojca niemieckiej socjaldemokracji Ferdynanda Lassalle‘a. Ten wrocławianin z urodzenia 23 maja 1863 roku założył w Lipsku Powszechny Niemiecki Związek Robotników, a więc jedną z dwóch organizacji, z których wywodzą się korzenie późniejszej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec. Jego przekonania zostały ukształtowane przez trzy hasła Wielkiej Rewolucji Francuskiej: wolność, równość i braterstwo; a więc przez wyobrażenie wolnego społeczeństwa, w którym jednostki są równe wobec prawa i dzięki godziwemu wynagrodzeniu za pracę mogą swobodnie funkcjonować w warunkach sprawiedliwości społecznej. Wartości te stały się trwałym elementem ideologii ruchu robotniczego w całej Europie. Ferdynand Lassalle jest do dzisiaj obecny w pamięci Niemców i Polaków. Po zniszczeniu przez nazistów kamienia upamiętniającego miejsce jego spoczynku na cmentarzu żydowskim we Wrocławiu, Polska Partia Socjalistyczna w hołdzie Lasalle‘owi postawiła tam w 1946 roku nowy pomnik.

Na tablicach naszej wystawy, zaczynając od postaci Ferdynanda Lassalle‘a, staramy się w żywy sposób przedstawić drogę rozwoju socjaldemokracji w Niemczech i w Polsce od połowy XIX w. z perspektywy jej idei, organizacji i działaczy.

Kurt Beck Przewodniczący Fundacji im. Friedricha Eberta

Wprowadzenie

150. rocznica powstania pierwszej partii socjaldemokratycznej w Niemczech to doskonała okazja do przypomnienia wzajemnych relacji między polskim i niemieckim ruchem robotniczym, zaprezentowania ich osiągnięć oraz ważnych postaci, które odcisnęły piętno na dziejach obu krajów i społeczeństw.

Ferdynand Lassalle, twórca niemieckiej socjaldemokracji, był jedną z najbardziej wyrazistych postaci XIX wieku. Z urodzenia wrocławski Żyd, z wykształcenia i zawodu prawnik, z powołania działacz polityczny, charakteryzował się wybitnymi zdolnościami organizacyjnymi i oratorskimi. Swym temperamentem, zaangażowaniem, entuzjazmem i wiarą w siebie zyskiwał zwolenników w ruchu rewolucyjnym, stając się założycielem i przywódcą pierwszej partii robotniczej.

Lassalle powołał do życia swą partię w maju 1863 roku w okresie, gdy Polska nie istniała jako niepodległe państwo na mapie Europy. Kilka miesięcy wcześniej na ziemiach zaboru rosyjskiego wybuchło powstanie styczniowe. Po jego upadku wielu powstańców, którzy znaleźli się na uchodźstwie, związało się z ruchem robotniczym.

Międzynarodowe Stowarzyszenie Robotników (zwane potocznie I Międzynarodówką) powstało w 1864 roku na fali solidarności z powstaniem styczniowym, a kwestia niepodległości państwa polskiego stała się jednym centralnych postulatów ruchu socjalistycznego. „Polscy socjaliści, którzy nie wysuwają wyzwolenia swego kraju na naczelne miejsce swego programu, przywodzą mi na myśl socjalistów niemieckich, którzy nie żądaliby przede wszystkim zniesienia praw przeciw socjalistom, wolności prasy, zrzeszeń i zgromadzeń. Aby móc walczyć, trzeba najpierw mieć grunt pod nogami, powietrze, światło i przestrzeń. W przeciwnym razie wszystko pozostaje czczą gadaniną.” – pisał Fryderyk Engels w lutym 1882 roku. Dekadę później w Paryżu powstała Polska Partia Socjalistyczna, która kwestię sprawiedliwości społecznej oraz walki o wyzwolenie narodowe nierozerwalnie połączyła w swym programie i politycznej praktyce.

Działacze polskiego ruchu robotniczego mogli liczyć na wsparcie swych niemieckich towarzyszy. PPS zaboru pruskiego, powołana do życia w Berlinie w roku 1893, stanowiła autonomiczną część Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD). Na miejsce swego drugiego zjazdu polscy socjaliści z zaboru pruskiego wybrali zresztą Wrocław, rodzinne miasto Ferdynanda Lassalle’a. Relacje między PPS zaboru pruskiego a SPD nie były wolne od nieporozumień i napięć ze względu na kontrowersje, jakie wśród wielu niemieckich socjaldemokratów wzbudzał wysuwany przez ich polskich towarzyszy na pierwszy plan postulat niepodległości Polski.

Drugi raz polscy socjaliści spotkali się na swym kongresie we Wrocławiu w 1947 roku. Pamiątką po tym wydarzeniu jest płyta ze stosowną dedykacją na grobie Ferdynanda Lassalle’a, która została ufundowana przez delegatów na XXVII zjazd Polskiej Partii Socjalistycznej, i którą PPS zapewniła zachowanie cmentarza. Można ją oglądać do dziś na wrocławskim Cmentarzu Żydowskim. Stano- wi ona nie tylko wyraz szacunku polskich socjalistów dla twórcy niemieckiej socjaldemokracji oraz przejaw więzi łączących polski i niemiecki ruch robotniczy. Jest także symbolem zerwania socjal- demokratycznej tradycji, która na pół wieku została wyeliminowana z życia politycznego w Polsce. Wrocławski kongres PPS zapoczątkował bowiem proces likwidacji partii, który zakończył się jej połączeniem z komunistami, pod presją i na warunkach tych ostatnich.

W okresie powojennym niemieccy socjaldemokraci i związkowcy – często spontanicznie i oddolnie – wspierali rodzącą się opozycję demokratyczną w Polsce, zwłaszcza ruch „Solidarności“. Jednocześnie SPD utrzymywała robocze kontakty z Polską Zjednoczoną Partią Robotniczą, co miało wpływ nie tylko na normalizację stosunków dyplomatycznych pomiędzy Polską a Niemcami, ale też niewątpliwie wzmacniało reformatorskie i socjaldemokratyczne nurty wewnątrz PZPR.

Rok 1989 rozpoczął nową kartę w relacjach między niemiecką i polską socjaldemokracją. Zachodzący w Polsce proces demokratyzacji zrodził nową, pluralistyczną scenę partyjną, na której główną formacją socjaldemokratyczną stał się Sojusz Lewicy Demokratycznej powstały na bazie rozwiązanej PZPR. Siłą rzeczy SLD stał się polskim partnerem politycznym SPD. Świetnej współpracy polskich i niemieckich socjaldemokratów zawdzięczamy szczęśliwy fi nał starań Polski o wejście do grona państw Unii Europejskiej. Socjaldemokratyczne rządy w Warszawie i Berlinie wykazały się dekadę temu wielką determinacją i skutecznością w dążeniu do politycznej i gospodarczej integracji Europy oraz przezwyciężeniu podziałów będących konsekwencją „zimnej wojny”.

150. rocznica powstania niemieckiej socjaldemokracji to także świetny przyczynek, by przypomnieć bogatą historię wzajemnych relacji ruchu robotniczego w Niemczech i Polsce. Temu służy wystawa przygotowana przez Fundację im. Friedricha Eberta, instytucję, która odegrała i nadal odgrywa niebagatelną rolę w działaniach na rzecz politycznego i społecznego dialogu polsko – niemieckiego. Wystawa przypomina o ważnych faktach i ludziach. Kreśli historyczne tło dla istotnych – często przełomowych - wydarzeń i pozwala zrozumieć intencje, motywacje oraz cele ruchów politycznych i ich przywódców. Jej twórcy odnotowali także – co poczytuję sobie za zaszczyt i wyróżnienie – rolę Ośrodka Myśli Społecznej im. Ferdynanda Lassalle’a, który od kilku lat stara się sprzyjać współpracy polskiej i niemieckiej socjaldemokracji oraz uczynić Wrocław miejscem refl eksji nad postępowymi ideami, ich przeszłością oraz perspektywami w XXI wieku. Położona niemal w środku Europy stoli- ca Dolnego Śląska – miejsce narodzin i pochówku Lassalle’a oraz miasto odwołujące się do swego wielonarodowego i wielokulturowego dziedzictwa – wydaje się znakomitym miejscem do twórczej debaty, wymiany opinii oraz konstruowania scenariuszy rozwoju społecznego i gospodarczego w zglobalizowanym świecie.

Mam nadzieję, że wystawa okaże się nie tylko źródłem wiedzy oraz wyrazem pamięci i hołdu dla kilku pokoleń socjaldemokratów, ale także inspiracją dla obecnych i przyszłych generacji ludzi, którzy chcieliby się przyczynić do budowy bardziej sprawiedliwego świata. Mimo zmieniających się epok i historycznych okoliczności socjaldemokratyczne wartości - wolność, równość i sprawiedliwość społeczna - pozostają wciąż aktualnym drogowskazem na drodze rozwoju ludzkości. I łączą nas ponad narodowymi granicami.

Michał Syska
Dyrektor Ośrodka Myśli Społecznej
im. F. Lassalle’a we Wrocławiu